Średni · Percepcja ≥ 4
Broń, którą miała przy sobie, to dwulufowa odprzodówka. A więc to nie narzędzie zbrodni.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
703 · Kwestie umiejętności
Broń, którą miała przy sobie, to dwulufowa odprzodówka. A więc to nie narzędzie zbrodni.
Przez szum docierają do twojej świadomości jego słowa: „jebana mać” i „dlaczego ja?”.
To tak, jakby naraz twoją głowę bombardowano tysiącem radiostacji. Rozróżnić w tym harmidrze jesteś jednak w stanie tylko jej słowa.
Niesie dwulufową odprzodówkę. Zachowaj ostrożność.
Te jej podkrążone oczy, zmęczony głos... Siedziała nocami do późna, podsłuchując toczone w Martinaise rozmowy.
Dawno temu slogan ten wił się wśród pętli. Dziś pozostał tylko ślad po wyblakłych literach. Układały się w napis: „Jutro jest zaledwie o szept od ciebie”.
Rzeczywiście. Z miejsca, które wskazuje porucznik, słyszysz, zdaje się, kłótnię dwóch mężczyzn.
Budynek przed tobą jest milczący niczym grobowiec.
To prawda. Jakieś 70 metrów na zachód stąd.
Wiatr na dachu budynku zaczyna głośno wyć, zagłuszając porucznika... Słyszysz niewyraźnie:
Bo stoisz tu, spinasz pośladki, a mimo to nic się nie dzieje.
Słyszysz, jak ktoś w środku chodzi z pokoju do pokoju... Ktokolwiek tu mieszka, musiał wrócić do domu.
Prawdę mówiąc, na podwórzu panuje dziwna cisza. Nie słychać nawet ptaków.
Talerz, szklanka lub kubek.
Dźwięk obracającego się klucza wciąż odbija się echem po podwórzu. Miejmy nadzieję, że nikt go nie usłyszał.
Wśród błotnych wież gniją góry liści. Pożywiają się nimi dziesiątki małych okazów szarańczy, brzęcząc przy tym z okrutnej radości. Dzieciak z podwórza naprawdę przeszedł tu samego siebie.
Wśród błotnych wież gniją góry liści. Pożywiają się nimi dziesiątki małych okazów szarańczy, brzęcząc przy tym z okrutnej radości. Cuno naprawdę przeszedł tu samego siebie.