Średni · Empatia ≥ 4
Unosi na moment rękę, jakby miał położyć ci ją na ramieniu. Nie robi tego, ale intencja była jasna...
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
1117 · Kwestie umiejętności
Unosi na moment rękę, jakby miał położyć ci ją na ramieniu. Nie robi tego, ale intencja była jasna...
W jej duszy panuje zamęt, trzyma go jednak na wodzy.
O nie – jest zdecydowanie sentymentalna. Po co inaczej by tu wracała?
Czy to ma znaczenie? Podjęła decyzję. Już jakiś czas temu. Musiałeś tylko dokonać wyboru, czy jej to powiedzieć. I już go dokonałeś.
Przez moment się martwiła. Że zmarnowała karty, które ma na ręce, nie dzieląc się wcześniej informacjami. Po chwili się uspokaja, chce usłyszeć więcej.
Porucznika ogarnął dziwny spokój. Daje się po prostu nieść prądowi. Tak jest łatwiej.
Gotowa jest umrzeć, żeby tam powrócić. Do szaroty. Do przeszłości. Do wszystkiego, do czego można wrócić.
Z tęsknotą. Prostą, oczywistą tęsknotą. Dziwne. Czemu ona chce się tam wybrać?
Wbrew temu, co mówi, nie jest wcale pewien, czy powinien się na ciebie złościć, czy nie.
To kazało jej się zastanowić. Nagle popada w zamyślenie. Trudno stwierdzić, z czym związane...
Ewidentnie wioska stała jej się już bliska... To aż dziwne. Po co ona tu jest?
Nie wydaje się przekonana, że będzie dobrze. Jeśli już, to dopiero dociera do niej, jak poważne jest twoje schorzenie.
Stara się pocieszyć nie tylko ciebie, ale również i siebie samą. To musi być dla niej sprawa ogromnej wagi.
Niełatwo zdezorientować twoją rozmówczynię, lecz tobie się to udało.
Czy on się... martwił? Że dowiesz się czegoś okropnego?