Rzucasz się na drewniane drzwi i widzisz, że na futrynie pojawiło się niewielkie pęknięcie. Przebicie się na drugą stronę będzie wymagało powtórki, ale się udało...
Budowa ciała
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
302 · Kwestie umiejętności
Rzucasz się na drewniane drzwi i widzisz, że na futrynie pojawiło się niewielkie pęknięcie. Przebicie się na drugą stronę będzie wymagało powtórki, ale się udało...
Au, szlag! Co za kretyn wpadł na pomysł, żeby po prostu przebiec przez drzwi? Nie wiesz, że takie rzeczy bolą?!
Ten ból jest prawdziwy. Widywał dzieciaki w jeszcze gorszym stanie.
Wygląda z nią lepiej, bo nie czuje tyle bólu, kiedy ją robi, co ty teraz. Choć ewidentnie widać, że nie jest to już dla niego całkowicie bezbolesne.
Symetryczny ślad po oparzeniu na karku przypominający napis Los Los. Czyżby próbował go wypalić? Zostawić to życie za sobą?
Błyskawica bólu przebiega ci po ręce, jakbyś uderzył w żelazną płytę. Jest silniejszy, niż wygląda. A wygląda jak Ramout Karzai.
Przestań myśleć o tej zgubionej spluwie, do cholery. Bo zawału w końcu dostaniesz.
Powinieneś powiedzieć: Muszę się zabić i będzie po wszystkim!
Zdrada nie jest bezbolesna. Nawet myśl o niej uwiera.
Zostawiła go żona. Musi się zabić. Niech pożałuje, że to zrobiła.
Powinieneś też powiedzieć: Muszę się zabić i będzie po wszystkim!
W jego głosie pobrzmiewa prawdziwa udręka. Nagle ogarnia go pijacki smutek. Wspomnienia...
Czyli zgłosiłeś się kiedyś na ochotnika? Do tych wszystkich bójek i gradu pocisków? To do ciebie podobne...
Ból zapisany zmarszczkami na jego twarzy... Ech! To człowiek, który całymi latami musiał w desperacji łapać spadające noże.
Ssałeś lufę broni? Świetnie. Świetnie. To całkiem normalne.
Dziś bierze go, żeby uśmierzyć ból nie fizyczny, a mentalny i emocjonalny.
Nie. Nie broń. Coś stłumionego i bolesnego. Za późno. Chwila minęła.
W spojrzeniu karabiniera dostrzegasz czułość, która zwarzyła się, tworząc ból lub coś jeszcze mroczniejszego.