Średni · Opanowanie ≥ 4
No i wróciło jego dawne, czarujące oblicze.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
514 · Kwestie umiejętności
No i wróciło jego dawne, czarujące oblicze.
Rzeczywiście wygląda na bardzo komfortową, mówi prawdę.
Nie wygląda, jakby był upokorzony. Albo jakby miał błagać.
Jego barki się rozluźniają. Schodzi z niego napięcie.
Bo dopiero teraz dociera do niego, że nie ma pojęcia, o czym mówi.
Bardzo stara się pokazać, jakie to dla niego jest wszystko normalne i naturalne.
Jej ulga jest wręcz namacalna. Zaczynała się mocno o ciebie martwić, ale teraz nieco się rozluźnia...
W miejsce troski na jej twarzy widnieje teraz entuzjazm. Jej oczy lśnią zza okularów.
Nauczyła się swobodnie zbywać takie obelgi, ale nadal nie pozostaje na nie obojętna.
Sądząc po tym, jak podskubuje wystrzępiony brzeg swojego koca, jest podenerwowana.
Musi przełknąć ślinę, żeby rozluźnić gardło. Nie pozwala jej to mówić.
Wygląda na zdenerwowaną. Jej dłonie wygładzają zmarszczki na okrywającym ją kocu, nawet kiedy próbuje dodać ci otuchy.
Jest podenerwowana i wciąż skubie wystrzępiony brzeg swojego koca.
Musi przełknąć ślinę, żeby rozluźnić gardło. Nie pozwala jej to mówić.
Kiedy się tak przygarbia, wydaje się jeszcze mniejsza niż w rzeczywistości. Jak smutna mała dziewczynka.
Odchyla się na wózku, mocno zaniepokojona twoją odpowiedzią.