Średni · Opanowanie ≥ 4
Głos kobiety trzaska w powietrzu niczym bicz. Jej barki spinają się.
Przed efektami myśli; mogą obowiązywać inne warunki dialogu.
514 · Kwestie umiejętności
Głos kobiety trzaska w powietrzu niczym bicz. Jej barki spinają się.
Ot tak. Żadnego oporu. Jest przygarbiona; stopy ma duże i skierowane prosto przed siebie.
Jej dłoń drży. Udaje tylko, że nie słyszała, jak mówisz „diablica”.
Jej klatka piersiowa unosi się i opada z każdym słowem. Trzymając się w garści, mówi...
Ma zaciśniętą szczękę. Jej szyja drży. Musi wykorzystać całą swoją siłę, żeby nie pęknąć i się nie rozpłakać... Raz... Tylko raz...
Cunn i Świnia? W dodatku odbierasz go na swojej gliniarskiej częstotliwości. Jest... źle.
Dzieciak naprawdę nie wydaje się żywić żadnej urazy. Wydaje się nieomal przyjaźnie nastawiony.
Zachowajże odrobinę godności. Nie musisz przeklinać w obecności dzieci.
Ten od kopania kamieni się po prostu wstydził. Teraz wrócił mu entuzjazm.
Z drugiej strony... Na twarzy pojawia mu się na chwilę grymas.
Macha niezbornie ręką, zły, że nie może sobie przypomnieć. Wstrząsa nim lekki tik.
Jak niewyszkolony wojownik nachyla się do przodu, przygarbiony, gotowy do skoku.
Prawe oko mu drga. Czego to objaw? Strachu? Wściekłości?
Nozdrza wciąż ma rozdęte wściekłością. Powoli udaje mu się odzyskać panowanie nad sobą.
Wyrazu jego twarzy nie da się odczytać. Tak jakby miał jakieś zaburzenia natury... neurologicznej?
Jak mały chłopiec... Przez moment nie jest w stanie utrzymać emocji w ryzach, kiedy patrzy na zdjęcie.